Dzienniki filozoficzne
George Berkeley
978-83-7453-800-8 :: Oprawa: miękka szyta :: wydanie z: 2008-06-15„Dzienniki filozoficzne”, George Berkeley, Opis / Nota wydawcy / Synopsis
Dzienniki filozoficzne George’a Berkeleya należą do najważniejszych świadectw myśli brytyjskiego empiryzmu. Rzucają nowe światło na genezę i znaczenie filozofii jednego
z czołowych przedstawicieli tego kierunku, a tym samym otwierają zupełnie nową perspektywę badań nad historycznym usytuowaniem brytyjskiej filozofii oświeceniowej i jej związków z myślą kontynentalną. Jednocześnie tekst Dzienników ujawnia liczne i niekiedy zaskakujące związki pomiędzy ideami Berkeleya i jego współczesnych – Newtona, Leibniza czy Malebranche’a.
„Dzienniki filozoficzne”, George Berkeley, Dane Techniczne
- Dzienniki filozoficzne
Oprawa: miękka szyta - Autor: George Berkeley,
- Wydawca: Wydawnictwo słowo/obraz terytoria sp. z o. o.
- Seria: Minerwa. Biblioteka Filozofii i Historii Filozofii.
- Kategorie: , Filozofia, socjologia, Sztuka
- Identyfikatory numeryczne: ISBN: 978-83-7453-800-8, EAN: 9788374538008
- data wejścia na rynek: 2008-06-15
- ilość stron: 224
- wymiary: 125 x 195 mm
„Dzienniki filozoficzne”, George Berkeley, Spis treści
Spis treści:
Objaśnienia znaków i symboli / 7
Zeszyt B / 9
Zeszyt A / 73
Przypisy / 159
Bibliografia / 216
Nota od tłumacza / 218
Podziękowania / 221
Indeks osób / 222
Fragment:
Mowa jest bardziej metaforyczna, niż sobie wyobrażamy – niedostrzegalne zmysłowo rzeczy oraz ich modi, okoliczności etc. oddaje się przeważnie za pomocą słów zapożyczonych od rzeczy zmysłowo dostrzegalnych. Powód tego jest prosty. Stąd wielorakie błędy.
Kwestia: jakimże to sposobem nasza idea Boga może być złożona i /lub/ niehomogeniczna [compounded], podczas gdy jego istota jest prosta i homogeniczna [uncompounded],
vide Locke, ks. 2, § 3543.
Niemożliwość jasnego rozprawiania o większości rzeczy lub ich definiowania w nie mniejszym stopniu niż z niejasności i mętności myśli płynie, być może, z wadliwości i niedostatków języka. Dlatego mogę jasno i w pełni rozumieć, czym jest ma własna dusza, rozciągłość etc., nie będąc w stanie ich zdefiniować!
Substancja – drewno – zbiorem idei prostych, zob. Locke,
ks. 2, rozdz. 26, § 145.
(...)
Wyobrażamy sobie, że człowieka i robaka dzieli ogrom¬ny dystans i różnica w wiedzy, mocy etc. Można sobie wyobrazić, że podobny dystans dzieli człowieka i Boga, a [nawet] nieskończenie większy.
[folio 52]
W naszych umysłach odnajdujemy ogromną liczbę /róż¬nych/ idei. Możemy sobie wyobrazić, że w Bogu jest ich jeszcze więcej, tzn. że nasze swą liczbą czy też liczba na¬szych jest względem tamtych znikoma. Słowa: „różnica” i „liczba”, „stare” i „znane” stosujemy do tego, co nie¬znane; wszelako jestem uwikłany w słowa; nie może być inaczej.
Wszystkim /Najważniejszym/, co robię bądź do czego aspi¬ruję, jest jedynie usunięcie mgły czy też zasłony słów. Za jej to przyczyną powstawała niewiedza i zamęt. Ona to gubiła scholastyków i matematyków, prawników i du¬chownych.
Wielką przyczyną zagmatwania i mroku w podejściu do [kwestii] woli jest to, że wyobrażamy sobie, iż jest ona /jakimś/ przedmiotem myśli (mówiąc za ludem), mnie¬mamy, iż tak jak każdą z naszych idej możemy ją postrze¬gać, kontemplować i oglądać, podczas gdy w rzeczywistości nie jest ona żadną ideą ani też nie istnieje żadna jej idea. Jest ona toto coelo różna od rozumu, tj. od wszystkich naszych idej. A jeśli powiecie, że wola (lub raczej chce¬nie) to jakaś rzecz [something], odpowiem, że mamy do czynienia z homonimią, gdy słowo „wola” „rzecz” sto¬sujemy do idej, aktów chcenia, rozumu i woli. Wszyst¬kie idee są pasywne, akty chcenia aktywne […].