Kategorie: Historia / Literatura faktu

Polskie żywe torpedy w 1939 r.

Narcyz Klatka

83-909622-6-8 :: Oprawa: miękka klejona :: wydanie z: 1999

„Polskie żywe torpedy w 1939 r.”, Narcyz Klatka, Opis / Nota wydawcy / Synopsis

W połowie lat trzydziestych pod patronatem Marynarki Wojennej RP rozpoczęły się prace nad miniaturowymi jednostkami szturmowymi. Powstały pierwsze egzemplarze i przeprowadzono próby z nową bronią.

W maju 1939 roku, na cztery miesiące przed agresją Hitlera na Polskę setki Polaków poruszonych apelem braci Lutostańskich, opublikowanym w "Ilustrowanym Kurierze Codziennym", zgłasza się, by oddać życie za ojczyznę w charakterze żywych torped. Marynarka Wojenna zaczyna zapisy ochotników, wydaje im pisemne potwierdzenia i ... nakazuje czekać.

W sierpniu 1939 roku w Gdyni, niecały miesiąc przed wkroczeniem Niemców do Polski rozpoczynają się badania lekarskie i instruktaż przyszłych pilotów torped. Są objęte ścisłą tajemnicą wojskową. Akcja naboru zatacza coraz szersze kręgi.
Liczba ochotników oczekujących na przydział do żywych torped rośnie do kilku tysięcy.

Czy w warsztatach Marynarki Wojennej powstała nowa, samobójcza broń podwodna? Czy w pierwszych dniach drugiej wojny światowej Polska użyła żywych torped do działań przeciwko Niemcom? Jaki los spotkał bohaterskich ochotników w czasie wojny?

Przedstawiamy dokumenty, relacje i archiwalne zdjęcia, które odsłaniają jedną z największych tajemnic okresu przedwojennej Polski.



Recenzja: Rzeczpospolita - Polscy kamikadze

W maju 1939 r. "Ilustrowany Kurier Codzienny" opublikował list czterech młodych warszawiaków stwierdzający, że oddają swe życie do dyspozycji marszałka Rydza-Śmigłego i apelują o zgłaszanie się ludzi, którzy także chcieliby służyć ojczyźnie jako żywe torpedy, żywe bomby i żywe miny przeciwpancerne.

W ciągu trzech tygodni do redakcji nadeszło tysiąc listów. Propagowaniem akcji naboru ochotników zajmowały się jeszcze dwie inne gazety. Narcyz Klatka zebrał w swej książce wszelkie dostępne informacje na temat owych zgłoszeń od ludzi, którzy chcieli stać się "żywymi torpedami". Do niektórych z nich dotarł osobiście. Ustalił wojenne i powojenne losy wielu ochotników.

Do wykorzystania ich w samobójczych akcjach nigdy nie doszło. Marynarka Wojenna nie dysponowała odpowiednio skonstruowanymi torpedami. Są jednak świadectwa, że wojsko zamierzało wykorzystać zgłaszające się osoby do ryzykownych, samobójczych akcji dywersyjnych. Część z nich została latem 1939 r. powołana na specjalne przeszkolenia.

„Polskie żywe torpedy w 1939 r.”, Narcyz Klatka, Dane Techniczne

„Polskie żywe torpedy w 1939 r.”, Narcyz Klatka, Spis treści

Brak spisu treści

www.ksiazki.index.org.pl © 2006