Kategorie: Opowiadania / Historia

Wyjątkowo długa linia

Hanna Krall

83-85568-62-X :: Oprawa: miękka :: wydanie z 2004 roku.

„Wyjątkowo długa linia”, Hanna Krall, Opis / Nota wydawcy / Synopsis

Czym jest "wyjątkowo długa linia"? Trudno o jednoznaczną odpowiedź, ale na pewno warto spróbować wyjaśnić sobie tajemnicę zawartą w najnowszej książce Hanny Krall Wyjątkowo długa linia.
Opowieść została skonstruowana na podobieństwo kamienicy, a losy jej lokatorów stworzyły różnorodną historię życia, którą poznajemy od piwnic aż po najwyższe piętra. Mieszkańcy zmieniali się w miarę upływu czasu, lecz najgwałtowniejszy zwrot nastąpił po wybuchu II wojny światowej, wtedy niemal wszyscy zginęli w komorach gazowych Sobiboru i Majdanka albo podczas likwidacji getta. W powojennym świecie bardzo szybko wykreślono ich z pamięci. Jednak Hanna Krall w sposób niemal detektywistyczny odtworzyła barwne życiorysy przedwojennych mieszkańców lubelskiej kamienicy. Jedną z najważniejszych postaci była jej właścicielka, Franciszka Arnsztajnowa. Z zapartym tchem można śledzić życiorys Arnsztajnowej i narodziny niezwykłej przyjaźni łączącej ją z Józefem Czechowiczem. Zdumienie budzi siła namiętności dawnych kochanków - narzeczona Jana Arnsztajna, syna Franciszki, strzela sobie w serce nad grobem ukochanego mężczyzny. Przejmujący jest koniec życia przywódcy powstania w Sobiborze, Leona Felhendlera, który stracił rodzinę w obozie, pokonał kryzys, znajdując nową miłość i wrócił do Lublina, żeby zginąć od kuli nieznanego sprawcy tuż po zakończeniu wojny.
Wszystko musi mieć swoją formę, napisała autorka, a nieobecność musi mieć formę szczególnie wyszukaną. Krall umiejętnie szuka odpowiedniej formy, w której utrwali losy, nie pozwalając im odejść w zapomnienie. Linia jej twórczości układa się często w sposób nieprzewidywalny. Biegnie w przód, zawraca głęboko w przeszłość, zataczając koła. Jednocześnie, jak zauważył Krzysztof Kieślowski, pisarka bezustannie zaspokaja nasze "zapotrzebowanie na niesamowitość, przypadkowość czy nawet wzniosłość tragedii".

"Bardzo trudno jest recenzować arcydzieła. Po pierwsze dlatego, że - rzecz jasna - pojawiają się bardzo rzadko, i trudno nabrać wprawy. Po drugie dlatego, że wszelkie słowa uznania z konieczności bledną wobec wrażenia, jakie zostawia po sobie lektura samego dzieła, zaś słowa krytyki nieuchronnie sprawiać mogą wrażenie czepialstwa. [...]" Konstanty Gebert ("Midrasz")

„Wyjątkowo długa linia”, Hanna Krall, Dane Techniczne

„Wyjątkowo długa linia”, Hanna Krall, Spis treści

Brak spisu treści

www.ksiazki.index.org.pl © 2006